Z czego wynika skandynawski minimalizm?

Nie trudno zauważyć panującą w ostatnich latach modę na urządzanie wnętrz w stylu skandynawskim. Bardzo popularne stały się jasne wnętrza, w których królują meble wykonane z naturalnego drewna. Pragnąc odświeżyć wystrój swojego domu czy mieszkania, bardzo często „łapiemy się na tym”, jak wiele rzeczy posiadamy. Minimalizm i jednocześnie niewiarygodna funkcjonalność to coś, co przyciąga zmęczonych wiecznym przerzucaniem rzeczy z punktu A do punktu B. Mieszkańcy Skandynawii ogromną wagę przywiązują do miejsca, w którym mieszkają. Według nich powinno być ono definicją spokoju, bezpieczeństwa i idealnym miejscem, w którym można odpocząć. Wierzą oni, że to jak mieszkamy wpływa na to, jak się czujemy. W skandynawskich językach odnajdziemy słowa takie jak: hyggelig (bardziej znane jako rzeczownik, czyli hygge z języka duńskiego), mysig (język szwedzki), koselig (język norweski). Każde z nich oznacza szeroko pojętą przytulność, którą można się cieszyć w czystym, uporządkowanym wnętrzu, siedząc pod kocem i popijając ciepłą kawę. Do tego oznacza ono klimat danej chwili, czyli np. zapalone zapachowe świeczki i spędzanie czasu słuchając muzyki, czytając książkę, czy oglądając film.

Czym cechuje się styl skandynawski? Poniżej znajdują się elementy nieodłączne dla stylu skandynawskiego:

jasne ściany, najlepiej biel, beż, pudrowy róż
mała ilość kolorowych dodatków, wykonana z naturalnych materiałów
meble wykonane z naturalnego drewna, które stanowią inwestycje na lata (w kolorze bieli lub naturalnego drewna)
dużo światła, którą biel dodatkowo odbija
jasne podłogi, najczęściej drewniane panele
porządek
brak zbytecznego nadmiaru rzeczy w przestrzeni mieszkalnej

Jasne wnętrza gwarantuję spokój, wizualną przestrzeń i porządek. Natomiast wszechobecny minimalizm wynika z tego, że dobór każdego dodatku, czy elementu jest przemyślany. W skandynawskiej aranżacji nie ma miejsca na przypadek. Dobór wszystkich elementów i dodatków, nawet tych najdrobniejszych, jest efektem rozważań i przemyśleń. Cechą charakterystyczna jest to, że każda rzecz znajdująca się pomieszczeniu, w jakiś sposób jest powiązana z jego właścicielem. Może być po prostu piękna, generować miłe wspomnienia lub odpowiadać za wymiar czysto praktyczny. Ale to, co różni nas Polaków od Skandynawów jest fakt, że tych rzeczy gromadzi się nam całe mnóstwo i nieraz mamy problem, by wyrzucić coś, co już dawno przestało działać. Natomiast mieszkańcy Skandynawii są gotowi na to, że w każdym momencie ich ulubiona rzecz może przestać spełniać swoją funkcję i wtedy szuka się dla niej drugiego domu. Tak, drugiego domu. Skandynawowie, w przeciwieństwie do nas nie gromadzą w piwnicach dawno nieużywanych rzeczy, nie wyrzucają ich, tylko wystawiają na sprzedaż. W ten sposób wyrażają szacunek do rzeczy, które służyły im przez długi czas. Skandynawowie uwielbiają kupować używane rzeczy na tzw. loppis, czyli wyprzedaży garażowej, a następnie starannie je odnawiać nadając im drugie życie. Starają się, by wszystko spełniało jakąś funkcję i nie marnowało się bez potrzeby.

Pozostaw komentarz

back to top